Prokurator przesłał do Sądu akt oskarżenia przeciwko mężczyźnie kopiącego małego psa
Interwencje / 24 lutego, 2021

Pamiętacie nasz wpis z września 2020 roku? Umieściliśmy w nim nagranie z kamery monitoringu, na którym widać, jak młody mężczyzna kopie małego pieska, uwiązanego do słupka przed sklepem lewiatan w Braniewie przy ul. Moniuszki. Dzięki nagłośnieniu na facebooku i przede wszystkim dzięki pomocy Internautów, udało nam się zidentyfikować mężczyznę z nagrania. Zawiadomiliśmy organy ścigania o podejrzeniu popełnienia przez mężczyznę przestępstwa z art. 35 ust. 1a Ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt w związku z art. 6 ust. 1a tej ustawy, w związku z art. 6 ust. 2 pkt 4 tej ustawy. Dzisiaj odebraliśmy zawiadomienie z Prokuratury Rejonowej w Braniewie o przesłaniu do Sądu Rejonowego w Braniewie aktu oskarżenia przeciwko mężczyźnie. OTOZ Animals będzie występowało w tej sprawie w charakterze oskarżyciela posiłkowego.

PODRZUCIŁA SWOJEGO PSA DO NAS, TWIERDZĄC, ŻE GO ZNALAZŁA
Interwencje / 17 lutego, 2021

HUGO JEST ZROZPACZONY Hugo, to malutki, słodki, piesek, mieszaniec w typie jamnika. Śliczny, grzeczny, ufny. Przyszedł na świat rok temu w miejscowości położnej pod Elblągiem. Ktoś zadowolony z siebie rozmnożył suczkę, rozdając szczeniaki każdemu, kto akurat miał ochotę na małego pieska. Jak wiele innych szczeniąt, które przyszły na świat z powodu głupoty opiekunów (bo przecież suka musi mieć młode, a szczeniaki szybko znajdą dom)  Hugo trafił do nieodpowiedzialnej dziewiętnastolatki z Braniewa, z którą zamieszkał przy ulicy Wąskiej. Dopóki młoda właścicielka mogła pobawić się maleńkim szczeniaczkiem, Hugo miał dom. Kiedy jednak piesek z miesiąca na miesiąc stawał się starszy, właścicielka coraz mniej interesowała się pieskiem. Dzisiaj rano zadzwoniła do naszego Inspektoratu informując o psie znalezionym na stadninie koni w Braniewie. Według jej słów piesek miał być przywiązany do bramki, twierdziła, że szukała jego właściciela, lecz nie udało jej się ustalić czyj jest pies. Kiedy przyprowadziła Hugo do nas, psiak szedł ufnie za swoja panią. Gdy go zostawiła, wyrwał się naszemu opiekunowi zwierząt, biegnąc za swoją panią, nie rozumiejąc, że właśnie jest przez nią porzucany. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że jesteśmy świadkami porzucenia psa. Bo jak inaczej nazwać, to co się stało? Kobieta wzięła Hugo na ręce i zrozpaczonego ponownie zostawiła. Teraz,…

MŁOTECZNO – 1/3 PSÓW W BUDACH BEZ SŁOMY 😡
Interwencje / 9 lutego, 2021

– Ja znam lepiej swojego psa, do tej pory było dobrze, a teraz jest źle? – Co pani? Mam psa wziąć do domu? – One są trzymane na dworze tylko w dzień, po co im buda? – A u innych widzieliście? – Ktoś doniósł złośliwie. Przecież nic się nie dzieje. Psy żyją, to co się czepiamy. Jesteśmy tacy złośliwi. Biedni ludzie. Jasny szlak Prawie połowa psów w tej wiosce ma opiekunów, którzy zapewniają sobie ciepłe mieszkanka, ale w czerech literach mają swoje psy. Nie przyjdzie im do głowy, że trzeba pomyśleć o tych, za które jesteśmy odpowiedzialni. Jak brzmi słowo człowiek? Dumnie? W Młotecznie, wiosce blisko granicy z Rosją, na pewno nie. Jak Wam nie wstyd Czy naprawdę potrzebna była nasza interwencja, żebyście włożyli słomę do bud, albo żebyście zabrali wychłodzone psiaki do swoich ogrzanych mieszkań? Prawie trzy godziny trwała kontrola, od budy do budy, od psa do psa, od mieszkania do mieszkania. Mozolne tłumaczenie, dlaczego tak. W jednym przypadku musieliśmy wezwać policję, bo tłumaczenie szło z oporami. Ludzie Dlaczego jesteście tak bardzo pozbawieni zdolności współodczuwania, prymitywnie samolubni, obojętni i nieodpowiedzialni

PUSZCZANIE KOTA LUZEM MOŻE DOPROWADZIC DO TRAGEDII 🐈NIE RÓB TEGO ❗️
Interwencje / 14 stycznia, 2021

Nie wiemy o nim nic, poza tym, że był jeszcze młody, miał rok, może półtora roku. Nie wiemy, czy był kotem wolno bytującym zamieszkującym kocie domki lub pustostany, czy kotem, którego właściciel wypuszczał.Wydawałoby się, że w miejscu, w którym znalazła go leżącego Pani Martyna, nie powinien zagrażać mu szybko jadący samochód. A jednak.Jakiś samochód go uderzył. Na tyle mocno, że uszkodził mu kręgosłup. Na wąskiej drodze dojazdowej w pobliżu wieży, w parku.Gdy trafił do lecznicy był w agonii. Nie miał już żadnej szansy.Kot nie powinien wychodzić z domu bez nadzoru i bez kontroli opiekuna. Na zewnątrz narażony jest na mnóstwo zagrożeń. Może wpaść pod jadący samochód. Może spotkać człowieka, który nie jest przyjaźnie nastawiony do zwierząt, kopiąc go, lub strzelając do niego z wiatrówki. Może spotkać psa, co często kończy się śmiercią kota. Może zachorować na jakąś chorobę zakaźną, jak białaczka czy FIV. Upolowana przez kota mysz może być zatruta trutką, gryząc ją jest narażony na zatrucie i wielogodzinną śmierć.Jeśli więc zależy Ci na zdrowiu i bezpieczeństwie swojego kota nie wypuszczaj go z domu. 

Ratujemy łapkę kocurka
Interwencje / 3 grudnia, 2020

1 grudnia przy ulicy Wspólnej w Braniewie został znaleziony około czteromiesięczny kocurek. Kot miał uszkodzoną łapkę, mocny przykurcz palców. Pani, która znalazła kocurka, zdecydowała się przygarnąć malucha. Ustaliliśmy więc, że nasz Inspektorat pokryje koszty badania RTG oraz leczenia i zabiegu, natomiast nowa opiekunka kota zapewni mu troskliwą opiekę. Badanie RTG wykazało zerwane mięśnie. Na razie zabieg został odroczony. Kocurek ma założony opatrunek usztywniający na palce, a po dwóch tygodniach czeka go kontrola. Jeśli nie nastąpi poprawa, konieczna będzie amputacja tej części łapki. Trzymamy mocno kciuki za kocurka.

LATAMI W BESTIALSKI SPOSÓB TRAKTOWAŁ ZWIERZĘTA, TERAZ ZWRACA SIĘ DO PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO, SKARŻĄC POLSKĘ, BO NIE WIDZI W SWYM POSTĘPOWANIU NIC ZŁEGO
Interwencje / 13 listopada, 2020

Umęczone, upodlone, głodzone, poniewierane, nieleczone, bite, katowane, zmuszane do rozmnażania mimo braku zdrowia lub odpowiedniego wieku, nieszczęśliwe, cierpiące męki za sprawą jednej osoby, ich właściciela.  Niewyobrażalne cierpienie zwierząt trwało wiele lat. OTOZ Animals przez te wszystkie lata prowadziło batalię o to, by właściciela zwierząt nie mógł dłużej znęcać się nad swymi ofiarami. W końcu po wielu latach zapadł wyrok. Dwa i pół roku kary bezwzględnego więzienia. Oprócz znęcania się nad zwierzętami, właściciel zwierząt miał na sumieniu kradzieże, posiadanie amunicji i fałszerstwa. Odwoływał się do Sądu okręgowego w Elblągu. Sad Okręgowy podtrzymał wyrok w mocy. Po tym wniósł kasację do Sądu Najwyższego, jednak Sąd Najwyższy oddalił tę kasację. Teraz w Parlamencie Europejskim, chce wmówić całej Europie, że został przez sąd skrzywdzony, tylko dlatego, że jest Niemcem, a w  Polsce zagraniczni obywatele Unii Europejskiej  są wywłaszczani pod pretekstem ochrony zwierząt. W takim razie zapraszamy do galerii zdjęć. Zobaczcie sobie Państwo kto jest ofiarą, a kto katem.

ROY NASZ TERIER NIEMIECKI CZEKA NA ZABIEG, BY WRÓCIĆ DO PEŁNEJ SPRAWNOŚCI ‼️POTRZEBUJEMY POMOCY 🙏
Interwencje / 12 listopada, 2020

Roy, tak nazwaliśmy naszego rocznego terierka. Znaleziony przez policję z Pieniężna, gdy leżał w leśnym rowie po potrąceniu przez samochód. Nie ruszał się. Gdyby nie pomoc policji, ten piękny psiak prawdopodobnie już by nie żył.Roy został przywieziony przez policjantów do nas. Szybko doszedł do siebie, lecz nie stawał na prawą tylną łapkę.Dzisiaj miał robione w lecznicy Grunwaldzka w Elblągu badanie RTG. I tu pragniemy z całego serca podziękować Panu Andrzejowi Karpińskiemu dyrektorowi ZGK za pomoc w transporcie Roya do lecznicy.Badanie RTG wykazało złamanie przezstawowe wieloodłamkowe kości biodrowej prawej.Aby Roy wrócił do pełnej sprawności musi zostać poddany zabiegowi amputacji głowy kości udowej prawej.Po tym zabiegu i po rehabilitacji Roy będzie zdrowy i sprawny.Zarówno badanie RTG jak i zabieg, który zostanie przeprowadzony 20 listopada w piątek w lecznicy Grunwaldzka w Elblągu, a także rehabilitacja Roya będzie nas drogo kosztować. Jednak zdrowie Roya jest najważniejsze i mimo, że mamy coraz mniej funduszy, z zabiegu nie zrezygnujemy. Ratujemy zwierzęta wyłącznie dzięki Państwa wsparciu z 1% oraz z dobrowolnych wpłat. Nie otrzymujemy wsparcia z gmin. Dlatego bardzo prosimy, jeśli ktoś z Państwa może pomóc uratować łapkę Roya, o wpłatę darowizny na nasze konto, z dopiskiem w tytule „dobrowolna wpłata na Roya”. Nr konta dla darczyńców:…

Interwencja wielu służb a zgłoszenie nieprawdziwe
Interwencje / 3 listopada, 2020

Ludzie, którzy zgłosili policji psa pozostawionego od paru dni w zamkniętym mieszkaniu, nie sprawdzili faktów. Zgłoszenie nie było prawdziwe. Właściciel jest codziennie w domu, pracuje poza Braniewem, dlatego był nieobecny, a że był w pracy, więc miał wyciszony telefon. Prosimy, zanim zgłosicie interwencje nam, policji lub straży pożarnej, upewnijcie się, czy Wasze podejrzenia są słuszne. Ta interwencja kosztowała zaangażowanie wielu służb, olbrzymi stres psa i jego właściciela, a także narażenie zdrowia a nawet życia osób, biorących w interwencji udział, z powodu panującej pandemii. ___________________________________________________________________________ Braniewo, ulica Łącznikowa. Zgłoszenie. W mieszkaniu od paru dni słychać szczekanie psa. Właściciel od miesiąca za granicą, nie odbiera telefonu. Matka właściciela psa nie posiada kluczy od mieszkania, nie ma kontaktu z synem. Nikt nie wie, czy psem ktoś się zajmuje. Zapada decyzja o wejściu do mieszkania, by sprawdzić, czy komuś w środku coś się nie stało i by ratować psa. Pomaga straż pożarna. Ratuje policja. Po wejściu do środka nie widać żadnej osoby, jest jednak stary pies, mieszaniec w typie owczarka niemieckiego. Pies jest przerażony. Zabezpiecza go pracownik ZGK. W mieszkaniu nie widać odchodów, podłoga jest zasikana, prawdopodobnie pies popuszczał ze strachu, gdy był zabezpieczany. Pies jest w bardzo dobrej kondycji, nie jest głodny ani…

LEKARZ WETERYNARII ZAPEWNIAŁ, NIC MU NIE JEST, A KOCUREK MIAŁ ZŁAMANĄ KOŚĆ UDOWĄ
Interwencje / 15 października, 2020

Przedwczoraj jakiś mężczyzna zadzwonił do ZGK, prosząc o pomoc dla małego kotka. Dzień wcześniej, gdy karmił koty, kotek się ruszał, a następnego dnia już nie. Coś mu się stało. Trzymiesięczny Koteczek, bo tak go nazwaliśmy trafił do nas. Nie chciał jeść ani pić. Nie ruszał się. Obejrzał go lekarz weterynarii z ul. Skośnej. Diagnoza. Kotek jest wystraszony, nic mu nie jest. Dostał zastrzyk z zaleceniem, aby pokazać go ponownie w piątek. Koteczka na naszą prośbę tego samego dnia obejrzała lekarz weterynarii Agata Ławniczak. Diagnoza. Koteczek ma na 99% złamaną kość udową. Konieczne jest badanie RTG i zabieg. Dzisiaj Koteczek został zawieziony na badanie RTG do lecznicy Grunwaldzka w Elblągu. Badanie potwierdziło diagnozę Agaty Ławniczak. Złamanie kości udowej prawej. Natychmiast przeprowadzono osteosyntezę gwoździową kości. Jest to zabieg chirurgiczny mający na celu unieruchomienie złamania, co jest niezbędne do prawidłowego gojenia się kości. Koteczek został również wykastrowany. Kocurek dobrze zniósł zabieg, przez trzy dni będzie dostawał przeciwbólowo Metacam, przez pięć dni antybiotyk Synergal, za dziesięć dni ściągniemy mu szwy skórne, za około trzy tygodnie, będzie miał wyciągane wszczepy kostne. Pragniemy z całego serca podziękować za pomoc lekarce weterynarii Agacie Ławniczak, dyrektorowi ZGK Andrzejowi Karpińskiemu oraz pracownikom ZGK Jackowi Gawrysiowi i Józefowi Błażewiczowi. Dziękujemy…

CHCEMY USTALIĆ MĘŻCZYZNĘ, KTÓRY KOPNĄŁ W GŁOWĘ MAŁĄ SUCZKĘ ‼️ BRANIEWO‼️
Interwencje / 15 września, 2020

W sobotę 12 września w godzinach między 14:00 a 14:10 w Braniewie przy ulicy Mielczarskiego młody mężczyzna podszedł do uwiązanej przy sklepie Lewiatan malutkiej suczki. Suczka nie szczekała na widok mężczyzny, merdała przyjaźnie ogonem. …Po chwili mężczyzna odwraca się od suczki tyłem i kopie ją w głowę.Kopnięcie jest tak silne, że suczkę odrzuca do tylu.Suczka wabi się Luna, ma rok, jest łagodna i przyjazna do ludzi.Jej właściciel usłyszał pisk, wybiegł ze sklepu, jednak całe zdarzenie zobaczył dopiero dzisiaj, gdy poprosił w sklepie o udostępnienie monitoringu.I tu nasza prośba.Pomóżcie nam ustalić osobę, która znęcała się nad Luną. Uważamy, że ktoś taki musi ponieść karę za swój uczynek.Wszystkie osoby, które znają sprawcę, prosimy o kontakt z OTOZ Animals pod nr tel. 781 015 201.Obiecujemy dyskrecję.