Nie dostrzegamy, że naszym zwierzętom jest zimno i źle
Interwencje / 26 listopada, 2022

Jest zimno, wilgotno, do tego ujemne temperatury. Marzniemy. Zakładamy ciepłe kurtki, szaliki, na głowę czapki, a ręce chronimy w rękawiczkach. Jeśli zapomnimy rękawiczek jest nam zimno i źle, zmarznięte ręce aż bolą, palce są sztywne i zgrabiałe. Przychodzimy do domu, rozgrzewamy się ciepłą herbatą, nakrywamy ciepłym kocem. Dlaczego więc nie dostrzegamy, że naszym zwierzętom też jest zimno i źle? Dlaczego kolejny już miesiąc nie naprawiłeś dachu w budzie swojego psa? Czy nie widzisz, że deszcz i śnieg wpada do środka? Nie wiesz, że Twojemu psu jest źle i cierpi? Dlaczego popijając ciepłą herbatę, nie zajrzysz do swojego psa przy budzie i nie nalejesz mu wody? Nie widzisz, że wiadro jest puste? Dlaczego nie przejmujesz się tym, że sznur, do którego uwiązany jest Twój pies zaplątał się o kołek, tworząc metrową barierę, której Twój zmarznięty pies nie może przekroczyć? Co z Tobą człowieku? Idziesz w niedzielę do kościoła, klęcząc przyjmujesz opłatek, jesteś pobożnym katolikiem, praktykującym, takim wzorcowym, a tak naprawdę nie ma w Tobie miłosierdzia. Smutno nam dzisiaj po kolejnych kontrolach. Nie rozumiemy, dlaczego musimy pokazać palcem i powiedzieć, trzeba zrobić to i to, żeby Twój pies nie cierpiał? Dlaczego sam tego nie zobaczyłeś? A on, Twój wierny i kochający Cię…

Wyrok nakazowy Sądu Rejonowego w Braniewie
Interwencje / 26 listopada, 2022

2 listopada w Sądzie Rejonowym w Braniewie zapadł wyrok w sprawie mężczyzny, który miał opiekować się powierzonym mu pod opiekę kotem. Mężczyzna od października 2021 r. do marca 2022 r. w Braniewie znęcał się nad kotem w ten sposób, że przetrzymywał go samego, w opuszczonym, zamkniętym mieszkaniu, pośród licznych zwierzęcych odchodów, bez zapewnienia mu stałego dostępu do wody i pokarmu, bez dostępu do czystej kuwety. Kot był wychudzony, odwodniony, posiadał po obu stronach szyi otarcia naskórka, strupy, wysięk surowiczy, obfity kamień nazębny oraz stan zapalny dziąseł. Narażony był na utratę zdrowia i życia. Mężczyzna został uznany winnym znęcania się nad kotem i za to sąd wymierzył mu karę 6 miesięcy ograniczenia wolności polegającą na obowiązku wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 godzin w stosunku miesięcznym. Dodatkowo sąd orzekł od mężczyzny na rzecz OTOZ Animals nawiązkę w wysokości 1000 zł. A co z kotem? Został przez nas wyleczony, a po jego wyleczeniu wydany do adopcji do nowego lepszego domu.

Jak to jest, że w dziwnych okolicznościach przepadają zwierzęta które kiedyś żyły sobie spokojnie w byłym ZOO w Braniewie i nikt z osób odpowiedzialnych za ich los, do tej pory nie został pociągnięty do odpowiedzialności?
Interwencje / 19 listopada, 2022

W Braniewie nic nie funkcjonuje prawidłowo. Gdyby funkcjonowało prawidłowo, nie musielibyśmy składać zawiadomienia do Prokuratury Regionalnej w Gdańsku o możliwości popełnienia przestępstwa przez osoby odpowiedzialne za sprzedaż zwierząt z byłego ZOO Na początek taka dygresja. Gdyby dyrektor ZOO w Gdańsku sprzedał wszystkie zwierzęta i nie wiadomo by było, co się z nimi stało, to byłaby afera na całą Polskę, a prokuratura zajęłaby się tym z urzędu sama. Dokładnie to samo zrobił dyrektor ZOO w Braniewie, tylko na mniejszą skalę. I zdaniem burmistrza Braniewa nic się nie stało. Jak to jest, że w dziwnych okolicznościach przepadają zwierzęta które kiedyś żyły sobie spokojnie w byłym ZOO w Braniewie i nikt z osób odpowiedzialnych za ich los, do tej pory nie został pociągnięty do odpowiedzialności? Jak to jest, że dyrektor ZGK, Andrzej Karpiński, zanim pozbył się 2 kucy Kajko i Kokosza, 1 lamy, 5 kóz, 1 bażanta, 2 perliczek z młodymi, nie zweryfikował w jakich warunkach zwierzęta będą przetrzymywane? Dlaczego dyrektor ZGK nie poszukał nabywców wśród innych ogrodów zoologicznych? Dlaczego dyrektor ZGK nie sprawdził celu dla jakiego pan W.C. kupił zwierzęta? Pan W.C. do tej pory nie ujawnił gdzie są zwierzęta z byłego ZOO, sądzimy, że zwierzęta zostały zabite w sposób niehumanitarny. Gdyby…

Czym Twoje cierpienie różni się od jego cierpienia?
Interwencje / 5 listopada, 2022

Nie żyje Nie miał szans Jakiś kierowca przejechał po nim, nie udzielając mu pomocy, nie wezwał też żadnej służby, aby udzieliła mu pomocy. Leżał na chodniku, nie mogąc się poruszyć, cierpiąc i coraz cichszym miauczeniem błagając o pomoc. Pomoc nadeszła, niestety za późno. Nie żyje. Miał uszkodzone wszystko, był bez szans. Jak długo się męczył? Nie wiemy. Nam zgłoszono go po 10:00. Widziany był już o 9:00, jednak pani, która do nas zadzwoniła, myślała wcześniej, że kot po prostu sobie leży. Dopiero jego płacz zaniepokoił kobietę. Jesteśmy wkurzeni. Bardzo. Miejsce, w którym ktoś przejechał kota, to nie jest ulica, po której pojazdy poruszają się szybko. To maleńka uliczka osiedlowa za sklepami przy ulicy Kościuszki, na której są dodatkowo progi zwalniające. Więc jak to się stało? Kierowca był ślepy? Jeśli nawet jakimś cudem przejechałeś kota na tej uliczce, po której pojazdy poruszają się z prędkością 20 km na godzinę, to dlaczego zostawiłeś na drodze cierpiące zwierzę? Pamiętaj, karma wraca. Nikt nie powinien cierpieć, czy to jest kot, pies, czy człowiek. Każda żywa istota zasługuje na to by żyć, zasługuje na szacunek. Czym Twoje cierpienie różni się od jego cierpienia?

JEST AKT OSKARŻENIA DLA MĘŻCZYZNY, KTÓRY POZOSTAWIŁ W OPUSZCZONYM MIESZKANIU KOTA
Interwencje / 30 października, 2022

25 października 2022 r. do Sądu Rejonowego w Braniewie został przesłany akt oskarżenia przeciwko mężczyźnie, który pozostawił w zamkniętym i opuszczonym mieszkaniu kota, bez jedzenia i wody. Jego konkubina, właścicielka kota jest poszukiwana, prawdopodobnie przebywa za granicą. Wcześniej trafił do nas jej pies dalmatyńczyk, który ma już nowy dom. Kot dzięki szybkiej reakcji sąsiadów przeżył. Trafił pod naszą opiekę i również ma już nowy dom. OTOZ Animals będzie występować w tej sprawie w charakterze oskarżyciela posiłkowego.

Kolejny dzień procesu w sprawie zabójców Pimpusia z Żelaznej Góry
Interwencje / 29 października, 2022

Trwa się proces w sprawie mężczyzny, który ze szczególnym okrucieństwem zabił 9 miesięcznego szczeniaka Pimpka z Żelaznej Góry.Oskarżony chciał poddać się dobrowolnej karze ograniczenia wolności w postaci prac społecznych.My sprzeciwiliśmy się takiemu wyrokowi. Chcemy aby oskarżony poniósł karę bezwzględnego pozbawienia wolności.OTOZ Animals występuje w tej sprawie w charakterze oskarżyciela posiłkowego.Rozprawa została przerwana do dnia 30 listopada 2022 r.Tego dnia przesłuchani zostaną kolejni świadkowie.Być może tego dnia zapadnie wyrok.Dziękujemy adwokatowi Oskarowi Hyńko za pomoc prawną. 

WYROK W SPRAWIE MĘŻCZYZNY KTÓREMU MIASTO BRANIEWO SPRZEDAŁO ZWIERZĘTA Z ZOO! 
Interwencje / 2 października, 2022

15 września 2022 r w Sądzie Rejonowym w Ostródzie zapadł wyrok w sprawie mężczyzny, któremu miasto sprzedało zwierzęta z byłego ZOO. Chodzi o dwa konie kuce, jedną lamę, pięć kóz, bażanta srebrzystego i dwie perliczki z młodymi, sprzedane przez miasto Braniewo 5 października 2021. Za ten stan rzeczy odpowiedzialne są dwie osoby. Burmistrz Braniewa Tomasz Sielicki oraz dyrektor Zakładu Gospodarki Komunalnej. Skazany mężczyzna został uznany przez Sąd Rejonowy w Ostródzie winnym znęcania się nad zwierzętami i za to został ukarany karą grzywny w wysokości 3 tys. zł, przepadek dwóch psów, nawiązkę na OTOZ Animals Inspektorat w Działdowie w wysokości 1000 zł, oraz opłatę kosztów sądowych w wysokości 264,34 zł. Zapytacie, jakie psy? Kara jest za psy. Za zwierzęta z byłego ZOO mężczyzna nie został ukarany, bo do tej pory nie udało się ustalić, co z nimi się stało. Jeśli czytaliście nasze poprzednie posty, pisaliśmy w nich, że podczas interwencji inspektorów OTOZ Animals w jego gospodarstwie, naszych zwierząt z ZOO, zakupionych od miasta nie było. Mężczyzna powiedział wówczas ironicznie, że zrobił z nich kiełbasę, chciał nawet poczęstować nią obecnych na interwencji policjantów. Później zmienił wersję i twierdził, że zwierzęta przekazał komuś znalezionemu w Internecie, jednak nie pamięta jego danych. U mężczyzny…

WALCZYMY O KARĘ BEZWZGLĘDNEGO POZBAWIENIA WOLNOŚCI DLA MORDERCY PIMPKA
Interwencje / 2 października, 2022

W Sądzie Rejonowym w Braniewie odbyła się dzisiaj rozprawa w sprawie zabicia ze szczególnym okrucieństwem Pimpka, dziewięciomiesięcznego szczeniaka. Na ławie oskarżonych zasiedli sprawca, mieszkaniec gminy Braniewo oraz zleceniodawczyni, właścicielka pieska, mieszkanka tej samej Gminy. Oboje oskarżeni przyznali się do winy, chcieli poddać się dobrowolnej karze w formie prac społecznych. Takiemu wyrokowi sprzeciwił się OTOZ Animals występujący w tej sprawie w charakterze oskarżyciela posiłkowego. Będziemy walczyć o karę bezwzględnego pozbawienia wolności dla oskarżonego. Uważamy, że kara ograniczenia wolności jest nieadekwatna do popełnionego czynu. Pimpek był małym, bezbronnym pieskiem. Oskarżony za 50 zł zgodził się pozbawić życia Pimpka. Zarówno on, jak i oskarżona zaplanowali morderstwo psa z premedytacją, nie dając Pimpkowi żadnych szans. A mogli przecież poszukać psu innego domu. Nie zrobili tego. Czynu nie dokonali pod wpływem impulsu, tylko z zimną krwią postanowili odebrać żywej istocie życie. Bez powodu. Tylko dlatego, że oskarżona nie chciała mieć już psa, w sposób bestialski i niehumanitarny odebrali życie Pimpkowi. Oskarżony w sposób bezwzględny zaciągnął uwiązanego do łańcucha szczeniaka w pobliski zagajnik, gdzie oderwaną z płotu drewnianą sztachetą z wystającym gwoździem zaczął z całej siły uderzać szczeniaka w głowę, raniąc go i łamiąc mu kości. Jeszcze żywego wrzucił do pobliskiego stawu. Pimpek poraniony, połamany nie…

Strażacy uratowali czteromiesięczną kotkę
Interwencje / 17 września, 2022

To była trudna akcja. Czteromiesięczna, młoda kotka wdrapała się na ok. 20- metrowe drzewo, z którego nie potrafiła zejść. Mieszkańcy Brzeszczyn w Gminie Braniewo, gdzie doszło do zdarzenia próbowali pomóc przerażonemu kociakowi podstawiając drabiny pod drzewo. Nikt jednak nie posiadał tak wysokiej drabiny, Minął kolejny dzień, kotka nie schodziła. Mało tego wchodziła coraz wyżej. Wreszcie weszła na taką wysokość z której już nie było jej widać. Właścicielka kotki zaczęła dzwonić po pomoc. Nigdzie nie było sprzętu z podnośnikiem, a jeśli był, to uszkodzony. Co robimy, gdy już nie wiemy co robić? Dzwonimy do strażaków. I tak było tym razem. Mimo, że strażacy dzisiaj byli przy wypadku, mimo wielu zgłoszeń, które dostają każdego dnia, przyjechali. Jak zawsze niezawodni, niezastąpieni i pomocni. To nie było łatwe zadanie. Trudności z dotarciem do kota na drzewie, spowodowane były zarośniętą krzakami drogą, prowadzącą do drzewa. Strażacy musieli najpierw wykarczować drogę, by mieć możliwość dojechania sprzętem do kotki. Kiedy w końcu udało im się dojechać w pobliże drzewa, na podnośniku dotarli do wycieńczonej kotki. To, że kociątko przeżyło zawdzięczamy tylko i wyłącznie wrażliwości, niezawodności, pomocy wspaniałych strażaków z Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Braniewie. Nie musieli tego robić. Ratowanie zwierząt nie należy przecież do ich zadań….