Interwencja wielu służb a zgłoszenie nieprawdziwe

3 listopada, 2020

Ludzie, którzy zgłosili policji psa pozostawionego od paru dni w zamkniętym mieszkaniu, nie sprawdzili faktów. Zgłoszenie nie było prawdziwe. Właściciel jest codziennie w domu, pracuje poza Braniewem, dlatego był nieobecny, a że był w pracy, więc miał wyciszony telefon. Prosimy, zanim zgłosicie interwencje nam, policji lub straży pożarnej, upewnijcie się, czy Wasze podejrzenia są słuszne. Ta interwencja kosztowała zaangażowanie wielu służb, olbrzymi stres psa i jego właściciela, a także narażenie zdrowia a nawet życia osób, biorących w interwencji udział, z powodu panującej pandemii.

___________________________________________________________________________

Braniewo, ulica Łącznikowa. Zgłoszenie. W mieszkaniu od paru dni słychać szczekanie psa. Właściciel od miesiąca za granicą, nie odbiera telefonu. Matka właściciela psa nie posiada kluczy od mieszkania, nie ma kontaktu z synem. Nikt nie wie, czy psem ktoś się zajmuje. Zapada decyzja o wejściu do mieszkania, by sprawdzić, czy komuś w środku coś się nie stało i by ratować psa. Pomaga straż pożarna. Ratuje policja. Po wejściu do środka nie widać żadnej osoby, jest jednak stary pies, mieszaniec w typie owczarka niemieckiego. Pies jest przerażony. Zabezpiecza go pracownik ZGK.

W mieszkaniu nie widać odchodów, podłoga jest zasikana, prawdopodobnie pies popuszczał ze strachu, gdy był zabezpieczany. Pies jest w bardzo dobrej kondycji, nie jest głodny ani spragniony, nie jest odwodniony ani wyczerpany. Jeśli właściciela nie ma od miesiąca, to ktoś musiał opiekować się psem podczas jego nieobecności. Ktoś go karmił i poił, w przeciwnym wypadku pies nie byłby w tak dobrym stanie.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *